Seminarium naukowe

Podsumowanie

 

e-publikacja: Podsumowanie Seminarium naukowego 2015.

______________________________________________________________

 

Dr inż. Tymoteusz Sawiński, Uniwersytet Wrocławski

 

Wnioski podsumowujące Seminarium naukowego pt. „Środowisko przyrodnicze w dobie zmian klimatu – stan obecny i prognozy zmian”

 

W dniu 9 grudnia 2015 we Wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym odbyło się seminarium naukowe pt. „Środowisko przyrodnicze w dobie zmian klimatu – stan obecny i prognozy zmian”, organizowane w ramach projektu pn. „Edukacja ekologiczna w zakresie ochrony różnorodności biologicznej w obliczu zmian klimatycznych realizowana zgodnie z misją wrocławskiego zoo”. W ramach Seminarium odbyły się trzy panele dyskusyjne:

  • Panel 1.Temat przewodni: Globalne zmiany klimatu – naturalny proces przyrodniczy, czy efekt działań człowieka?
  • Panel 2. Temat przewodni: Globalne zmiany klimatu – zmiany w biosferze i ich konsekwencje
  • Panel 3. Temat przewodni: Środowisko obszarów polarnych jako indykator globalnych zmian klimatu

Poniżej zestawiono najważniejsze wnioski i podsumowania które padły w toku prowadzonych podczas Seminarium dyskusji.

  1. Globalne zmiany klimatu, przejawiające się między innymi obserwowanym w ostatnim stuleciu stopniowym wzrostem temperatury na Ziemi są niewątpliwym i nie podlegającym dyskusji faktem naukowym. Jako przyczynę tych zmian najczęściej wskazuje się nasilenie naturalnego zjawiska przyrodniczego określanego jako „efekt cieplarniany”, polegającego na zatrzymywaniu przez atmosferę promieniowania długofalowego emitowanego z powierzchni Ziemi. Wskazywaną przyczyną nasilenia „efektu cieplarnianego” jest zwiększona, antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych (przede wszystkim CO2). Przewidywane skutki zmian klimatycznych obejmują m.in.:
    1. zmiany zasięgu stref klimatycznych;
    2. zmiany środowiskowe w obszarach polarnych, szczególnie na półkuli północnej najsilniej dotkniętej globalnym wzrostem temperatury;
    3. podniesienie powierzchni oceanu światowego;
    4. nasilenie występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych, zwłaszcza w strefie klimatu umiarkowanego (fale upałów, fale mrozów, ekstremalne zjawiska wiatrowe, powodzie);
    5. zmiany dostępności do wody, zwłaszcza w strefie klimatu suchego;
    6. zmiany w obrębie ekosystemów, obejmujące wszystkie obszary globu ziemskiego
  2. Oddziaływanie obserwowanych w ostatnim stuleciu globalnych zmian klimatu szczególnie silnie zaznacza się w obszarze przyrody ożywionej. Proces ten przejawia się miedzy innymi zmianą składu gatunkowego poszczególnych ekosystemów, migracją gatunków, a w szczególności inwazjami gatunków obcych, czy zmianą granic zasięgu stref roślinnych. Szczególnie drastycznym przykładem tego oddziaływania jest stopniowe ubożenie ekosystemów i wymieranie gatunków. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w strefach tropikalnych i w Arktyce, ale problem ten dotyczy całego globu ziemskiego. Należy zaznaczyć, że obserwowane zjawiska są efektem synergii między procesami naturalnymi (takimi jak reakcja i przystosowanie ekosystemów do zmian warunków środowiskowych) i bezpośrednim, jednoznacznie negatywnym oddziaływaniem człowieka, związanym przede wszystkim z rabunkową gospodarką zasobami przyrodniczymi. Z tego względu w działaniach na rzecz ochrony środowiska przyrodniczego równy nacisk powinien być położony zarówno na przeciwdziałanie i mitygację negatywnych skutków globalnych zmian klimatu, jak i na wdrażanie zasady zrównoważonego rozwoju, niezbędnej do zachowania bogactwa przyrodniczego.
  3. Obszary polarne (Arktyka i Antarktyka) są szczególnie podatne na zmiany klimatu i mogą służyć jako indykator procesów klimatycznych i środowiskowych zachodzących w skali całej planety. Szczególne znaczenie ma tu obszar Arktyki, który ze względu na uwarunkowania środowiskowe (Ocean Arktyczny, otwarty na Północny Atlantyk, z pozostałych stron otoczony lądami Azji i Ameryki Północnej) odzwierciedla wzajemne oddziaływanie kriosfery (lód morski, lodowce – w tym lądolód Grenlandii, permafrost), atmosfery i hydrosfery (transport ciepła przez wody powierzchniowe, inicjowanie cyrkulacji termohalinowej). Polska Stacja Polarna Hornsund im. S. Siedleckiego na Spitsbergenie jest jednym z kluczowych obszarów interdyscyplinarnych badań naukowych nad środowiskiem Arktyki i jego współczesnymi zmianami.
  4. W dyskusjach dotyczących globalnych zmian klimatu zbyt mały jest udział przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych. Globalne ocieplenie wpływa nie tylko na środowisko przyrodnicze, ale również na procesy społeczne i kulturowe. W związku z gwałtownością obserwowanych zmian środowiskowych (takich jak pustynnienie, podnoszenie się powierzchni oceanu światowego, nasilenie zjawisk ekstremalnych, zmiany dostępności do wody itp.) należy się spodziewać nasilenia negatywnych zjawisk społecznych, zarówno w skali globalnej, jak i regionalnej i lokalnej (np. niepokoje społeczne, migracje ludności, zmiany kulturowe wymuszone koniecznością zmiany sposobu gospodarowania zasobami naturalnymi). Zrozumienie tych procesów i mitygowanie ich negatywnych skutków wymaga szerokiego udziału specjalistów z wyżej wymienionych dziedzin nauki.
  5. Należy zauważyć, że odpowiednie działania polityczne, naukowe i edukacyjne w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatu, a zwłaszcza ograniczeniu emisji antropogenicznych gazów cieplarnianych do atmosfery zaczynają stopniowo odnosić pozytywny skutek. Proces ten co prawda nie jest jeszcze widoczny w skali całego świata, lecz w skali regionalnej, zwłaszcza w Europie Zachodniej, jest coraz lepiej widoczny. Przykładem mogą być Niemcy, sukcesywnie zwiększający udział OZE w krajowej produkcji energii elektrycznej. Skalę tego procesu ilustruje ostatnie 5-ciolecie, w którym sumaryczna produkcja „zielonej energii” (elektrownie wiatrowe, ogniwa słoneczne itp.) dorównała, a okresowo nawet przekroczyła, sumaryczną produkcję energii ze źródeł tradycyjnych.
  6. Szerokie zainteresowanie przeprowadzonym seminarium naukowym wskazuje na potrzebę interdyscyplinarnej dyskusji i edukacji w kwestii zagadnień związanych z globalnymi zmianami klimatu. Powinna ona łączyć wątki z zakresu m.in. nauk o Ziemi, nauk o atmosferze, nauk biologicznych oraz nauk humanistycznych i społecznych. Dyskusje takie mają już miejsce na poziomie międzynarodowym, czego przykładem są działania IPCC czy organizowane cyklicznie Szczyty Klimatyczne, jednak podobne działania powinny być realizowane również na poziomie krajowym czy regionalnym. Podejście takie umożliwi szeroki dostęp do wiedzy na temat globalnych zmian klimatu i pełniejsze zrozumienie ich uwarunkowań i konsekwencji w szerokim kontekście, obejmującym nie tylko skalę globalną, ale również efekty ich oddziaływania w najbliższym otoczeniu.


INNE WYBRANE PODSUMOWANIA POSZZEGÓLNYCH WYSTĄPIEŃ

 

prof. dr hab. Krzysztof Migała, Uniwersytet Wrocławski

 

Pomimo ciągle istniejącego marginesu niepewności o roli człowieka w globalnych zmianach klimatu to obserwowanej skali zmian nie da się wytłumaczyć jedynie procesami naturalnymi. Przeważa pogląd, że proces ten można wyjaśnić jedynie rosnącą zawartością antropogenicznych gazów cieplarnianych w atmosferze.  W roku 2013 w wyniku spalania paliw do atmosfery wyemitowano ponad 35 mld CO2 (9,9 mld węgla).

 

Postępujące  w skali globalnej zmiany  klimatu, zdeterminowane przebiegiem powiązanych ze sobą procesów atmosferycznych są wypadkową funkcjonowania skomplikowanego systemu klimatycznego obejmującego nie tylko atmosferę, ale również hydrosferę, biosferę, pedosferę oraz kriosferę. Oznacza to,  że zmiany klimatu pociągają za sobą zmiany środowiska o często nieodwracalnych skutkach.  Obserwowana skala zmian klimatu i środowiska wykazuje znaczne regionalne zróżnicowanie.  

 

Najwrażliwsza na zmiany klimatu jest kriosfera, która gromadzi 75% globalnych zasobów słodkiej wody.  W latach 1980-2015 minimalny (koniec lata) zasięg lodu morskiego w Oceanie Arktycznym zmniejszył się z 7 mln km2 do 4 mln km2.  Wokół Antarktydy minimalny zasięg lodu morskiego wynosi ok. 3 mln km2, trend bliski zera lub nieznacznie dodatni. Oznacza to, że warunki życia biologicznego w Arktyce uległy znacznemu pogorszeniu w porównaniu z wodami antarktycznymi. W tym samym okresie globalna objętość masy lodowców zmniejszyła się o ok. 4 000 km3 a powierzchnia sezonowej pokrywy śnieżnej na obszarze euroazjatyckim z 32 do 28 mln km2.

 

Tempo wzrostu temperatury powietrza w Arktyce jest dwukrotnie większe w stosunku do zmian globalnych. Redukcja powierzchni lodu morskiego w Centralnej Arktyce implikuje wzrost strumienia ciepła z oceanu do atmosfery a w konsekwencji wymusza wzrost temperatury powietrza.  W porównaniu z półkulą północną, wzrost temperatury na półkuli południowej jest mniejszy. O ile wzdłuż półwyspu Antarktycznego obserwowany jest silny wzrost temperatury to w centralnej części kontynentu antarktycznego od lat 80-tych notowany jest spadek temperatury powietrza.

 

Radosław Ratajszczak, prezes ZOO Wrocław

 

Dla mnie to sympozjum było jednym z najciekawszych, w których uczestniczyłem. Doskonały zestaw prelegentów prezentujących problem z wielu, jakże odmiennych punktów widzenia doskonale ożywił dyskusję. Wniosek, jaki nasuwa się na myśl jest taki, że globalne zmiany klimatu, obojętnie, czy wywołane przyczynami naturalnymi czy antropogenicznymi są faktem.

 

Nie wydaje się prawdopodobnym, że ogromne zmiany w składzie atmosfery, wycinka lasów, rosnące zapylenie i emisja dwutlenku węgla są dla klimatu obojętne. Wręcz przeciwnie, zaburzają naturalny proces środowiska ziemi dążącego zawsze do stanu klimaksu, a więc zachowania równowagi dynamicznej i redukcji zmian ekstremalnych. Mam nadzieję, że społeczeństwa będą pilnować i nadzorować polityków, by wypełnili treścią postanowienia niedawnego szczytu klimatycznego w Paryżu.

 

Prof. dr hab. Paweł Rudawy, Uniwersytet Wrocławski

 

Szczegółowe oszacowanie istotności poszczególnych czynników wymuszających zmiany klimatu na Ziemi (naturalnych jak i związanych z działaniami ludzi) wymaga budowy niezwykle skomplikowanych, zależnych od czasu modeli opisujących zmiany stanu atmosfery, hydrosfery, pokryw lodowych, lądów oraz ich wzajemnych interakcji itd. pod wpływem różnych czynników, procesów i zjawisk wpływających na lokalny  oraz globalny bilans energii. W ramach osiągniętego poziomu analizy tych zagadnień wszystkie zamierzchłe zmiany klimatu, poczynając od odległych epok geologicznych, dla których stan klimatu dokumentują wyłącznie zachowane wskaźniki pośrednie, aż po połowę XIX wieku, mogą być z grubsza wytłumaczone przez procesy i czynniki naturalne: zmiany mocy promieniowania i aktywności magnetycznej Słońca, zmiany składu atmosfery ziemskiej, zjawiska tektoniki płyt i wulkanizmu oraz zmiany parametrów ruchu Ziemi w przestrzeni kosmicznej. Początek epoki wielkiego uprzemysłowienia oznacza pojawienie się dodatkowych czynników kształtujących klimat, takich jak w szczególności emisja gazów cieplarnianych pochodzenia przemysłowego i rolniczego, lokalne deforestacje itd. Nie jest jednak łatwe ustalenie udziału czynników antropogenicznych w obserwowanym obecnie wzroście średniej temperatury globalnej, gdyż zmiany klimatyczne wywołane przez nie nakładają się na zmiany wywoływane przez stale działające procesy naturalne, w tym tak istotne, jak XX-wieczne maksimum aktywności Słońca, a same badania wielkości i tempa zmian klimatu napotykają ogromne problemu w ustaleniu obiektywnych, powszechnie akceptowanych metod, standardów i punktów odniesienia. Bez wątpienia jednak, rzetelne, wolne od nacisków politycznych i lobbystycznych, określenie przyczyn oraz kierunków zmian klimatu w perspektywie dziesięcioleci i stuleci jak również rzetelne ocenienie możliwości przeciwdziałania tym zmianom albo też niwelowania ich skutków jest teraz jednym z najpilniejszych zadań nauki.

 

Niestety, samo martwienie się czymkolwiek żadnego problemu nie rozwiązuje. Najważniejszy obecnie problem to zidentyfikowanie wszystkich przyczyn, mechanizmów, procesów i ich sprzężeń oraz skali obserwowanych zmian klimatu. Na podstawie takiej wiedzy możliwe będzie określenie zakresu możliwych skutecznych działań oraz ich wpływu na obserwowane zjawiska. Niezależnie jednak od przyczyn, przebiegu i skutków globalnych i lokalnych zmian klimatu, wszelkie racjonalne działania mające na celu minimalizowanie negatywnego wpływu czynników antropogenicznych albo inaczej aktywności człowieka na stan środowiska planety są niezwykle pożyteczne i konieczne. Niestety, czy podejmowane obecnie działania, takie jak chociażby wynikające z umów zawieranych podczas rożnych konferencji, okaże się dopiero za wiele lat. Ich skuteczność może być niewielka zarówno z powodu występowania czynników niezależnych od człowieka jak i wpływu procesów politycznych, gospodarczych, socjologicznych (listę można dowolnie wydłużać) na realną realizację zamierzeń i przedsięwzięć.

 

Dr inż. Aureliusz Mikłaszewski, Dolnośląski Klub Ekologiczny

 

Ocieplanie się klimatu jest faktem. Mówi o tym V Raport IPCC i wszystkie wypowiedzi na tej Konferencji. Raport IPCC mówi też, że z 95% -ową pewnością za te zmiany odpowiada cywilizacja człowieka, poprzez emitowanie gazów cieplarnianych. W tym samym czasie w Paryżu odbywa się Szczyt Ziemi COP 21 – Konferencja Stron Konwencji Klimatycznej przyjętej w Rio de Janeiro w roku 1992. To największe w historii spotkanie delegacji rządowych 195 państw, poświęcone wypracowaniu światowego porozumienia, w sprawie ograniczenia zmian klimatu. Obrady są trudne, problematyka wyjątkowa złożona i znalezienie rozwiązań, które zadowoliłyby wszystkich nie będzie łatwym zadaniem.

 

Tymczasem zagrożenia związane ze wzrostem temperatury na Ziemi są bardzo realne i dla niektórych państw wyspiarskich podniesienie się poziomu oceanów stanowi zagrożenie dla ich istnienia. Ich zasoby finansowe są zbyt małe, by w ogóle brać je pod uwagę. Po prostu potrzebują pomocy i obrony przed zagrożeniem, którego same nie wywoływały. Na drugim biegunie są bogate kraje rozwinięte, które emitują dużo CO2 i (z różnych przyczyn) nie kwapią się do obniżenia emisji. USA, by nie zwiększać kosztów wytwarzania energii, Chiny – bo się rozwijają, Indie – bo nie chcą hamować rozwoju gospodarczego.

 

Ale świat dla dalszego rozwoju będzie energii potrzebował i konieczne jest znalezienie takiego źródła jej pozyskiwania, które nie będzie obciążone emisją CO2, jak spalanie paliw kopalnych – węgla, ropy, gazu ziemnego.

 

Przed takim problemem stoi Polska, której energetyka oparta jest na spalaniu węgla kamiennego i brunatnego - w ok. 85% ciepło, ok. 90% - prąd elektryczny.

Czy jest jakieś wyjście, by zaspokoić potrzeby energetyczne i nie emitować (tyle) CO2?

 

Nie czyni wiosny. Ale za nią lecą następne i wiosna przychodzi. Taką jaskółką jest to, co wydarzyło się w Niemczech, kraju o podobnych do Polski warunkach klimatycznych. W roku 2014 po raz pierwszy w historii w Niemczech wyprodukowano więcej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych (farmy wiatrowe, fotowoltaika) – 25,8%, niż z potężnego przemysłu węgla brunatnego i bazujących na nim elektrowni – 25,6%. Różnica 0,2 % to niewiele, ale symboliczny przełom został dokonany.

 

Idąc dalej tą drogą Niemcy planują  w roku 2050 ok. 80% energii z OZE. Już dziś, gdy słońce świeci i wieje wiatr z fotowoltaiki i farm wiatrowych położonych na północy, mają nadmiar energii, którą z północy Niemiec przez Polskę i Czechy oraz Holandię przesyłają na południe, blokując częściowo zdolności przesyłowe sieci sąsiadów. W roku 2015, gdy wiało i słonce przygrzało (ekstremalne temperatury w lipcu i sierpniu) Niemcy mieli nadmiar prądu, w Polsce ogłoszono 20-ty stopień zasilania i reglamentację energii elektrycznej. Niski stan wód w rzekach i jeziorach oraz ich podwyższona temperatura spowodowała spadek skuteczności chłodzenia bloków węglowych. Dodatkowo „wypadł” wtedy blok w Bełchatowie, ale to nie powinno decydować o braku potrzebnych mocy (planowana rezerwa).

 

A w Niemczech, gdy występuje nadmiar prądu z OZE bloki węglowe stoją w kolejce, pracują niepełną mocą lub w ogóle wyłączone czekają, gdy będą potrzebne (tzw. zimna rezerwa). Czekają, gdyż pierwszeństwo w przyłączeniu do sieci maja OZE. W jakim kierunku w pozyskiwaniu energii powinna iść Europa, Polska? Jeśli zostaniemy przy węglu, to po wielu latach będziemy mieli lepszą, bardziej wydajną (podniesienie sprawności bloków z 36,5% na 46,5%), ale nadal emisyjną energetykę węglową, gdy sąsiedzi będą bazowali na bezemisyjnych OZE. Ten proces na świecie już się zaczął.

 

A co z węglem, ropą gazem? W miarę rozwoju OZE będą coraz mniej potrzebne, emisyjność energetyki radykalnie się zmniejszy. Z czasem staną się prawie niepotrzebne, gdyż odnawialne źródła energii zaspokoją potrzeby. Epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia. Świat poszedł inną drogą.

 

Część kopalin energetycznych zostanie więc w ziemi i będzie zużywana w znacznie mniejszych ilościach, np. w przemyśle chemicznym czy przetwórczym. Aby to jednak osiągnąć – zaspokoić potrzeby energetyczne i radykalnie ograniczyć emisję CO2, trzeba zdecydowanie wkroczyć na drogę rozwoju energetyki opartej na źródłach odnawialnych. Pozwoli to na radykalne obniżenie emisji CO2 i przyczyni się do zahamowania procesu ocieplania klimatu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KONTAKT

ZOO Wrocław sp. z o.o.

Sekcja Marketingu i Edukacji

ul. Wróblewskiego 1-5

51-618 Wrocław, Poland

tel. +48 71/348 30 24

fax. +48 71/348 37 68